Czasami, gdy za oknem -25C i całkowicie nie mamy ochoty ruszyć się z ciepłego mieszkanka, proponuję „wariant zastępczy” fotografowania przyrody. Nie potrzeba używać dużych sił i środków. Wystarczy statyw z aparatem, widne okno, trochę karmy i jak zawsze sporo cierpliwości, o którą tym razem łatwiej, ponieważ nie musimy marznąć jak na „świeżym” powietrzu. Nasi przyjaciele szybko znajdują karmę i prawie nie zwracają na nas uwagi. Jak to wyszło – obejrzyjcie sami. Uważam, że takie spotkania dają dużo zadowolenia ptakom i tym drugim czyt. fotografom.
Pamiętajmy jednak o dokarmianiu do chwili, aż się ociepli.










Użytkowników dzisiaj : 8
Użytkownicy ostatnich 7 dni : 54
Użytkowników w tym roku : 77
Wszystkich użytkowników : 1246950
Wyświetleń dziś : 8
Ostatni tydzień : 59
Wyświetleń w tym miesiącu : 85
Wszystkich wyświetleń : 4102
Online : 0