Fotograf przyrody

MENU:

  • Fotograf przyrody
  • Czatownie fotograficzne
  • Zorza polarna nad Oleckiem – 12-08-2024 r.
  • Zimowy kormoran
  • Gągola rodzinka – 2022
  • Spotkania z sarnami
  • Dzik jest dziki?
  • Moje zmagania przy foceniu przyrody
  • „Moje” łosie
  • Wariant zastępczy
  • Rzut na taśmę…
  • Ale Model…
  • Wyprawa nad Biebrzę – 2014
  • Widoki znad Biebrzy w Olecku
  • Powrót do domu
  • Myszołów włochaty…
  • Wypad w Bieszczady
    • Połonina Wetlińska
    • Solina
  • Żabie gody
  • Jesienne dzikie gęsi
  • Nieoczekiwane spotkanie
  • Bliskie spotkanie, wrzesień 2022 r.
  • Fotogaleria
  • Filmy przyrodnicze
  • Kontakt

Nowości w galerii

Nurogęsi 2025


Licznik odwiedzin:

1247641
Użytkowników dzisiaj : 2
Użytkownicy ostatnich 7 dni : 41
Użytkowników w tym roku : 768
Wszystkich użytkowników : 1247641
Wyświetleń dziś : 2
Ostatni tydzień : 47
Wyświetleń w tym miesiącu : 52
Wszystkich wyświetleń : 4894
Online : 0
Twój adres IP : 216.73.216.169
Powered By WPS Visitor Counter

Wyprawa nad Biebrzę – 2014

1osowiec001 1osowiec002 biebrza001 biebrza002 biebrza003 biebrza004 biebrza005 biebrza006 biebrza007 biebrza008 biebrza009 biebrza010 biebrza011 biebrza012 biebrza013 biebrza014 biebrza015 biebrza016 biebrza017 biebrza018 biebrza019 biebrza020 biebrza021 biebrza022 biebrza023 biebrza024 biebrza025 biebrza026 biebrza027 biebrza028 biebrza029 biebrza030 biebrza031 biebrza032 biebrza033 biebrza034 biebrza035 biebrza036 biebrza037 biebrza038 biebrza039 biebrza040 biebrza041 biebrza042 biebrza043 biebrza044 biebrza045 biebrza046 biebrza047 biebrza048 biebrza049 biebrza050 biebrza051 biebrza052 biebrza053 biebrza054 biebrza055 biebrza056 biebrza057 biebrza058 biebrza059 biebrza060 biebrza061 biebrza062 biebrza063 biebrza064 biebrza065 biebrza066 biebrza067 biebrza068 biebrza069 biebrza070 biebrza071 biebrza072 biebrza073 biebrza074 biebrza075 biebrza076 biebrza077 biebrza078 biebrza079 biebrza080 biebrza081 biebrza082 biebrza083 biebrza084 biebrza085 biebrza086 biebrza087
[Pokaż miniatury]

Na początku kwietnia naoglądałem się w internecie tysięcy gęsi na przelotach, gdzieś w okolicach Biebrzy i Narwi. Zachęcony tymi obrazami już widziałem siebie fotografującego niepowtarzalny (powtarzalny dla innych) spektakl przyrody.

W nocy 4 kwietnia wyruszyłem na moją wyprawę. O godz. 5.00 byłem w Osowcu i udałem się w okolice Fortu II. Usadowiłem się na wale ziemnym fosy fortu i spojrzałem – na bagna z panoramą w kierunku Goniądza. Do życia budził się kolejny dzień. Jak to wyglądało zobaczcie na zdjęciach. Z daleka było słychać odgłosy gęsi ale gdzie te stada? Po wschodzie słońca nie doczekawszy gęsi przeniosłem się na Biały Grąd. Tam gorzej niż pod Osowcem. Wróciłem do wsi Sośnia i usadowiłem się nad rozlewiskiem Biebrzy. Trochę przymaskowałem miejsce obserwacji i pogrążyłem się w oczekiwaniu na gęsi. Najpierw pojawiły się białe czaple, bardzo eleganckie i czujne. Potrzebowałem 4 godzin, aby wykonać kilka zdjęć. Poza tym krajobraz rozlewisk, całkiem ciekawy.

Wieczorem wróciłem do miejsca biwakowania, posiłek i spać. Na drugi dzień pobudka o 4 rano. Na samochodzie biały mróz. Krótkie przygotowanie prowiantu i wymarsz do prowizorycznej czatowni. Piękny zimny poranek bez chmur. Nad głową z olbrzymią prędkością z szumem skrzydeł i gęganiem przelatują pojedyncze klucze, trudne do fotografowania. Jak szybko nadleciały, tak szybko przestały lecieć. Siedzę dalej i czekam. Pojawiły się opisywane wcześniej czaple, kilkanaście batalionów, jakieś czajki. Po kilku następnych godzinach jedna z czapli ukazała się w wizjerze aparatu. Wykonałem serię zdjęć i udało się pokazać, jak czapla chwyta jakąś rybę, chyba piskorza, tak mówił mój kolega Witek.

O godz. 10.00 na drzewach (też czatowniach) usadowiły się dwa bieliki, które wykonały kilka lotów koszących nad rozlewiskiem, bez widocznych sukcesów. Po ich przybyciu czaple dyskretnie wycofały się z tego terenu. Gęsi nie pojawiły się. Trochę rozczarowany przeniosłem swój majdan bliżej koryta rzeki, skąd dochodziły odgłosy gęsi. Były, ale w niewielkich grupkach, w znacznej odległości. Minęło południe a zdjęć nie ma. Trochę już podmęczony wróciłem do samochodu, aby zregenerować siły i pomyśleć co dalej?. Nie mając większego wyboru pojechałem z powrotem do Osowca obejrzeć ścieżkę przyrodniczą i bunkry fortu II. Po godz.15 na pożegnanie wszedłem ponownie na wał, aby popatrzeć na bagna z rozlewiskami. Ku memu zaskoczeniu i radości, za fosą na łące żerowało kilka gęsi. Szybko zbiegłem do samochodu po sprzęt i wykonałem kilka zdjęć, tak „na otarcie łez”. I wtedy się zaczęło. Z krzaków bagiennych zerwało się stado kilkuset gęsi białoczelnych i po krótkotrwałym przelocie wylądowało na rzece. Po kilkunastu minutach z wielkim gwarem i gęganiem znowu były w powietrzu i leciały w kierunku krzaków. Powtarzało się to kilka razy. Moja radość była wielka, migawka aparatu „ zagrzała się”.

Podjechał do mnie miejscowy człowiek na rowerze i trochę porozmawialiśmy. Zapytałem, gdzie lądują gęsi, na wodzie, czy łące? Powiedział, że na łące, i dokładnie wytłumaczył jak tam dojść. W pewnej odległości od łąki słychać było ptaki. Pod osłoną krzaków podszedłem jak najbliżej z lekko przymaskowanym aparatem i wykonałem piękną serię zdjęć gęsi na ziemi. W najlepszym momencie ptaki były ok. 20-30 m ode mnie. Wszystkie były w dobrej kondycji, piękne i eleganckie. Zdziwiłem się, ale nie były tak płochliwe jak myślałem. Jednak mój inny ruch poderwał stado w powietrze. Jest to ciekawe doznanie szumu kilkuset skrzydeł i odgłosów gęsi kilka metrów nad głową. Pomyślałem, to pożegnanie. Zdziwiłem się mocno, kiedy wykonały koło i powtórnie wylądowały na tej samej łące, trochę dalej.

Nie chciałem więcej niepokoić i wycofałem się powoli. Po kilku minutach gęsi same poderwały się do lotu w kierunku zachodnim i ukazały się na złotym niebie przed zachodem słońca. To było piękne pożegnanie z ptakami i Biebrzą.

© 2023 Fotograf przyrody