Tej zimy udało mi się sfotografować dosyć rzadkiego gościa z północy. Wyróżnia się bogatszym ubarwieniem, z licznymi elementami białymi. Typową cechą są porośnięte piórami skoki, co nie występuje u myszołowa pospolitego. W przypadku ostrzejszych zim zalatuje do nas okresowo i powtórnie wraca do siebie na legi. Potrzebowałem dwóch zasiadek w czatowni po około 6 godzin aby się pojawił. Jeszcze kilkakrotnie próbowałem czatować, ale więcej nie przyleciał. Widocznie miałem trochę szczęścia.








Użytkowników dzisiaj : 10
Użytkownicy ostatnich 7 dni : 68
Użytkowników w tym roku : 846
Wszystkich użytkowników : 1247719
Wyświetleń dziś : 14
Ostatni tydzień : 79
Wyświetleń w tym miesiącu : 141
Wszystkich wyświetleń : 4983
Online : 0