Tej zimy udało mi się sfotografować dosyć rzadkiego gościa z północy. Wyróżnia się bogatszym ubarwieniem, z licznymi elementami białymi. Typową cechą są porośnięte piórami skoki, co nie występuje u myszołowa pospolitego. W przypadku ostrzejszych zim zalatuje do nas okresowo i powtórnie wraca do siebie na legi. Potrzebowałem dwóch zasiadek w czatowni po około 6 godzin aby się pojawił. Jeszcze kilkakrotnie próbowałem czatować, ale więcej nie przyleciał. Widocznie miałem trochę szczęścia.









Użytkowników dzisiaj : 2
Użytkownicy ostatnich 7 dni : 31
Użytkowników w tym roku : 511
Wszystkich użytkowników : 1247384
Wyświetleń dziś : 2
Ostatni tydzień : 31
Wyświetleń w tym miesiącu : 26
Wszystkich wyświetleń : 4603
Online : 0